![]() |
|
||||||||
|
|
|
|
|
||||||
|
|
|
||||||||
|
|
|
|
|
||||||
|
„Szkło kontaktowe” pod szkłem Niejedna osoba przekonała się, że manipulacja inteligentem jest zadaniem bardzo trudnym. Co innego, gdy sami stworzymy „inteligenta”, zdolnego uwierzyć w każde wypowiedziane przez nas słowo. Ta niedorzeczna myśl przyszła mi do głowy podczas oglądania niezwykle ostatnio popularnego „Szkła kontaktowego”. Po pierwsze, żeby manipulować, to trzeba mieć łeb. Najłatwiej, zdawałoby się, jest wprowadzić w maliny Zenka Kozła z Paryżewa pod Kroczewem. Najpierw trzeba się tytularnie przedstawić, potem poczęstować chłopa kiełbasą, pogłaskać jego wnuczka po głowie, a następnie obiecać mu „gruszki na wierzbie”. Zadanie wydaje się proste, w praktyce zaś jest prawie niemożliwe do wykonania. Jak uczy historia, im szlachcic był bogatszy, tym trudniej było mu dojść do porozumienia z gminem (podstępne rozwiązanie zaproponował ksiądz Piotr Ściegienny, fałszując list od papieża, w którym przedstawił swoje postulaty. Następnie przeczytał ów list podczas kazania - zadziałało !). O ile zmanipulować chłopa jest trudno, o tyle zmanipulować inteligenta wręcz się nie da. Bo taki, używając politycznej gwary, „wykształciuch” nie nabierze się na spoty rodem z taniego filmu akcji. Jest też odporny na hasła typu: „indoktrynacja” czy „autorytaryzm”, a zatem populizm też odpada. Nie ma również mowy o argumentacji merytorycznej, bo przecież gdybym miał rację, to nie musiałbym nikogo przekonywać i nikim manipulować. Z takim właśnie natłokiem myśli kłębiącym się w mojej po głowie włączyłem TVN 24 i wspomniane „Szkło kontaktowe”. Otóż, muszę przyznać, jestem pełen podziwu. Ten program stworzyli prawdziwi geniusze ! Albo, w co jestem bardziej skory uwierzyć, wyszedł taki przez przypadek. Przede wszystkim podziwiam go za trafienie w epokę. Kiedy zdawało się, że wszystko już było, okazuje się, że nie było jeszcze „Szkła kontaktowego”. Autorzy wyszli z założenia, że każdy Polak ma dosyć polityki, a mimo to bardzo się nią interesuje. I słusznie założyli. Jak zatem mówić o polityce, by, dla wyjątku, poprawić humor widzowi ? Nabijając się z niej, przecież to oczywiste. Kiedy to robić ? Późnym wieczorem, aby po przepełnionym wysiłkiem intelektualnym dniu szanowny inteligent mógł odreagować. Ale przede wszystkim dlatego, że ów inteligent jest wtedy zmęczony i daje urlop części mózgu odpowiedzialnej za podejrzliwość (to ta sama część, dzięki której możemy z satysfakcją stwierdzać: „nie ze mną takie numery”), wówczas otwiera się furtka dla sprytnych manipulatorów. „Zaraz” - zapyta mnie fan „Szkła...” - „jakich manipulatorów, przecież to program czysto satyryczny...”. I właśnie na tym etapie ujawnia się jego przewrotny i propagandowy charakter! |
|
||||||||
| NAUKA |
|
||||||||
| KULTURA |
|
||||||||
| PRASÓWKA |
|
||||||||
| KĄCIK LITERACKI |
|
||||||||
| FELIETONY |
|
||||||||
| LINKI |
|
||||||||
| O NAS |
|
||||||||
| KONTAKT |
|
||||||||
|
|
Stronę najlepiej oglądać w rozdzielczości 1024x768, używając przeglądarki Internet Explorer 6.0 |
|
|
||||||
|
|
Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © 2005 - 2006 by: autorzy. Grafika by: Bartosz Zaborowski |
|
|||||||
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|